2012/07/06

samoloty...

Samoloty... skąd to się wzięło?

Niektórzy lubią słodycze, inni z kolei lubią hodować świnki morski... no cóż... Ja lubię samoloty, niesamowite maszyny, które w parę sekund potrafią wzbić się nad ziemię bez żadnych przeszkód, utrudnień.... tak po prostu... Człowiek potrafił stworzyć z kawałków metalów i tony kabli coś tak nieprzeciętnego i pozwalającego chociaż na chwilę "odlecieć" świadomości ludzkiej...

Boże! Skąd u mnie tak wyrafinowany język, Milordzie?! To pewnie po tym "Potopie" xD   Mniejsza z tym xD

Wracając do sprawy samolotów! Skąd to się u mnie wzięło, że jak, kolokwialnie mówiąc, "kupa" czegoś przelatuje nad moim budynkiem to mam odruch następujący, iż z wielebną chęcią wystawiam swoją zacną głowę za zacne okno? To bardzo prosty tok rozumowania. Rzekłabym, że wręcz matematyczno-logiczny, ale na temat matematyki się nie będę wypowiadała (lepiej dla czytających i dla mnie też...), bo mam 2 na koniec pierwszej klasy liceum xD Jednak w każdym razie wygląda to następująco:

lubię Japonię + lubię maszyny -> samolot zabiera ludzi w dalekie miejsca -> samolot zabiera ludzi do Japonii xD

Czy to nie jest, aż banalne xD ? Może trochę poszłam okrężną drogą, ale każdy wie o co chodzi!

W każdym razie, tak zaczęła się moja przygoda z Lotniskiem Chopina, które ma chyba najlepsze kraty dla zapaleńców z aparatami powszechnie uważanych za spotterów.... Mi jeszcze baaardzo daleko do zostania jednym z nich, ale bardziej moje zdjęcia są robione do kolekcji domowej niż dla widoku publicznego... Wiadomo, że jak coś wyjdzie na tyle ładnie, że nada się do wstawienia tego na photobucket.com, albo na facebook'a to tak, ale żeby jakieś same zachwycające ujęcia łapać to niestety nie : D

Wśród moich "wielkich" osiągnięć mogę się pochwalić, że RAZ w życiu udało mi się coś wygrać w konkursie typu: wylosujemy 10 osób, a reszta: jazda! xD Była to mianowicie wejściówka dla dwóch osób na płytę postojową Lotniska Chopina w Warszawie z okazji dnia dziecka... Ja oczywiście podekscytowana, siostra trochę mniej. Wiało niesamowicie, na samej płycie było chyba z 5 stopni xD Z 4 godzin wytrzymałam aż półtorej nie wchodząc do autobusiku biegając z innymi w nazywanym przeze mnie słynnym PROSTOKĄCIE xD , czyli wydzielonym stanowisku postojowym. Z tego co pamiętam to był chyba #38, ale mniejsza... ! 

Nawiasem mówiąc: lubię samoloty od tak, po prostu, i nie ma to-tamto! xD Jedne jest pewne - przylotu LOT'owskiego Dreamliner'a nie przepuszczę! Muszę być z innymi pod płotem, nie ma innej opcji! Nie ma! xD

☆~ バルバラ ~☆
(  ☆~ basia-chan ~☆ )

wakacje... dzień #7!


dzień #7

Jest niesamowicie gorąco...
Już o 10 rano temperatura w cieniu przekraczała 32 stopnie! : O
Innymi mówiąc słowem : okrutnie gorąco!
Dzięki temu nie ma w sumie gdzie iść, bo usmażyć to mi się za bardzo nie chce xD
I tak po krótkim spacerze po Ursynowie moje ręce wyglądały jak po kąpieli słonecznej xD
Na szczęście moje mieszkanie jest o tyle dziwne, że nie ważne czy jest zima, czy też lato i tak zawsze jest chłodniej niż na zewnątrz...
No może z tą zimą przesadziłam, ale było jak byk: zaledwie 12 stopni xDD

Przejdźmy jednak do meritum...
Co tu robić w pustym mieszkaniu kiedy na dodatek panuje taki upał? Wpadłam na genialny pomysł! PRZECZYTAM "POTOP"...
I tak lektura tej zacnej książki mnie nie ominie, więc co szkodzi się trochę poświęcić i przeczytać dziennie około 60stron?
Jakoś dam radę...
Może nie wymięknę xD Muszę powiedzieć, że po 85 stronach nawet ciekawie się zrobiło jak Kmicic musiał zwiewać ^^. Coż przyniosą następne strony? To wie tylko książka, albo streszczenia xDD


Do napisania
☆~ バルバラ ~☆
(  ☆~ basia-chan ~☆ )

basia-chan

Będzie to polska wersja mojego bloga, który dostępny jest tarze pod adresem http://ameblo.jp/basia-chan/ . Jak tylko ogarnę co i jak rozpocznie się wielkie nawalanie postami ! a co!

basia-chan